Brzeg jeziora gdzie Franek i kolega Ulises pływali na desce, a ja jak typowa kobita siedziałam na dziobie motorówki i starałam zrobić coś białym kolorem mojej skory :P
Zawsze zawiązuje nowe i ciekawe znajomości - kolega Jaszczur. Nie mówił po angielsku, więc ciężko było sie dogadać :P
Kolega Ulises, który też nei mówił po angielsku, ale trochę rozumiał, więc było zdecydowanie lepiej niż z Jaszczurem .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz