środa, 1 października 2008

Tlaquepaque

Tlaquepaque było niegdyś wioską garncarzy. Można tam kupić różnorakie wyroby garncarskie. We wtorek i czwartek miasto zamienia się w jeden wielki targ, jak widać na zdjęciach byłam tam innego dnia :(










Na głównym placu znajduje się restauracja El Parian. Jest to największa kantyna na świecie. Goście mogą wybrać stolik w jednym z 34 pomieszczeń oraz na dziedzińcu, na środku którego znajduje się estrada, gdzie co wieczór są występy mariachi.

Mój pierwszy drink: woda, sok z grapefruita, pomarańczy limonki, jakiś alkohol i TEQUILI

Deser, podobny do FLAN - smak zbliżony do mleka skondensowanego - słodki I PYSZNY

Transposrt

Jeśli widzieliście w filmie Meksykanów jadących na tyle ciężarówki i pomyśleliście, że to na potrzeby filmu i pewnie tylko na krótkim odcinku - TO SIĘ MYLICIE

Dowód zamieszczam poniżej . . . dodam tylko jeszcze, że widziałam takich pasażerów na drodze szybkiego ruchu (opatulonych na 10 stronę) ;)

wtorek, 30 września 2008

Zapopan

Nasz Papież z Meksykaninem. Jest on bardzo poważany i szanowany w Meksyku. I to wcale nie przesada :) co bardzo cieszy każdego Polaka, tam.


Bazylika Zapopan z XVIII wieku skrywa jeden z czczonych obiektów religijnych. Jest to figurka Matki Boskie ulepiona z masy kukurydzianej. W XVI wieku ofiarował ja Indianom franciszkanin, który uważał, że chroni ona przed klęskami żywiołowymi.


I teraz dopiero odkryłam, że ta poniżej to nie kukurydziana figurka. Przez dobre kilkanaście minut debatowaliśmy i używaliśmy zoom-ów, żeby zobaczyć czy ta to ta. Jak widać nie skutecznie, bo z błędu wyprowadził mnie dopiero przewodnik, który zostawiłam w Polsce- nie chciałam być nadgorliwym turystą z dwoma ciężkimi książkami.

czwartek, 25 września 2008

Guadalajara

Guadalajara jet stolicą stanu Jalisco, obecnie zwana "Perłą Zachodu", dawniej "największym z małych miast Meksyku", stąs pochodzi tequila i muzyka "mariachi.

Ach ten słoneczny MEKSYK !!!!!




ale jak widać, humor nam dopisywał.



Raczej ja powinnam mieć taką minę. Wyobraźcie sobie, że bierzesz menu i nawet jeśli coś rozumiesz to i tak nie wiesz co to jest :)


Katedra, której fasada i dwie wieże były zniszczona podczas dwóch trzęsień ziemi. Odbudowane wieże pokryto żółtymi płytkami, które dzisiaj są symbolem miasta. Wewnątrz znajduje się Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny autorstwa Murilla (najprawdopodobniej).



Grunt to zamknąć Natalie za oknem . . . , ale jak widać wypuścił, bo pisze tego bloga P



W Palacio de Gobierno znajdują się murale Jose Clemese Orozca. Przedstawiają one Miguela Hildago, który w tym busynku w 1810 roku ogłośił zniesienie niewolnictwa.


Miejsce spisania deklaracji. Na ścianach znajdują się nazwiska osób, które ją podpisały.


Treść deklaracji: zniesieni niewolnictwa, równość ludzi wobec siebie itd.


Ja to czytam, tz. słucham co Franek tłumaczy.




!!!!!!!!!!!!!!!!!! ME and BRAD !!!!!!!!!!!!!!!!!


z pozdrowieniami Marcin :)


heh . . . ciekawe zestawienie ;)




Jeden Diaz i drugi Diaz - i na dodatek jacy podobni :P




Z pewnymi super bohaterami się po prostu nie zadziera . . .

Retro Cola :)


podobna tak smakowała pierwotnie Coca-Cola - całkiem smaczna

czwartek, 14 sierpnia 2008

Koleżanka Cococha :)

Grutas de Cacahuamilpa

Po jeziorze (post niżej) pojechaliśmy zwiedzać jaskinie Cacahuamilpa. Zwiedzaliśmy ją 2 godziny cały czas idąc z małymi przerwami na komentarz przewodnika. Wyobraźcie sobie wielkość jej skoro spędziliśmy tam, aż 2 godziny- i teraz najlepsze NIE MA JEJ W PRZEWODNIKU. Albo zapomnieli w co wątpię, albo mają inne większe i ciekawsze - to te inne to chyba na tydzień zwiedzania są :P Kolega . . . . - jak ktoś go zna to proszę o kontakt:)


Tam w tle ta czarna plama to ma być byk.




Poniżej nasz Papież Jan Paweł II - jeśli ktoś nie widzi to musi uwierzyć na słowo. Ktoś kto wymyślał skojarzenia miał na prawdę bujną wyobraźnię.



W tle chłopaki mają dolinę Trzech Rzek - jak nie widać wody to trzeba sobie wyobrazić :P

jezioro replay

Brzeg jeziora gdzie Franek i kolega Ulises pływali na desce, a ja jak typowa kobita siedziałam na dziobie motorówki i starałam zrobić coś białym kolorem mojej skory :P



Zawsze zawiązuje nowe i ciekawe znajomości - kolega Jaszczur. Nie mówił po angielsku, więc ciężko było sie dogadać :P




Kolega Ulises, który też nei mówił po angielsku, ale trochę rozumiał, więc było zdecydowanie lepiej niż z Jaszczurem .

środa, 13 sierpnia 2008